DIY Surowe etykiety do roślin

Raz, dwa, trzy i gotowe! DIY, które Wam prezentuję to prosta sprawa. Wykonanie etykiet zajmuje maksymalnie 30 minut. Jeżeli jesteście osobami, które od dłuższego czasu nie miały styczności z różnego rodzaju stemplami i stempelkami (podobnie jak ja) zachęcam do prób i ćwiczeń. Obiecuję, że uzyskacie twór lepszy od tego, który można zobaczyć na poniższych zdjęciach. Mnie zależało w głównej mierze na efekcie surowości. Oczywiście im lepszej jakości masa, tym ciekawszy i na pewno bardziej trwały produkt końcowy. Niestety nie mam takiej wiedzy, więc pokusiłam się o masę/glinę rzeźbiarską marki JOVI (6,99 zł Empik). Priorytetem był dla mnie produkt, którego nie będę musiała wypalać w piekarniku. Etykiety wystawiłam na balkon (upalny dzień). Potrzebowały dobrej godziny. Na stemple polowałam od dłuższego czasu. Liczyła się dla mnie czcionka – prosta i estetyczna. Dosłownie przez przypadek dorwałam zestaw wielkich i małych liter w Tigerze (10 zł).

Potrzebujecie:

  1. Masę/glinę rzeźbiarską
  2. Stemple
  3. Wałek (butelka)

Wałeczki na pewno potraficie robić. Moje miały około 17 cm długości. Pamiętajcie by były wystarczająco grube. Masa nie jest solidnym materiałem.

Powodzenia! ♥