(Nie)tajemniczy ogród

Wiosna, ach to Ty!

Na ten moment czekałam całą zimę. A jeszcze dwa lata temu nie powiedziałabym, że w sklepie będę naśladowała rodziców (w szczególności tatę) i szukała konkretnego działu – ogród. Wędkarski sobie stanowczo odpuszczam. Nie da się ukryć, że ostatnio ukochałam sobie wszystkie sklepy budowlane, ogrodnicze i dekoracyjne, a zrobienie własnoręcznie stolika kawowego to tylko kwestia czasu. Właśnie wkrada się głód miejsca, który towarzyszył mi od narodzin. Zamiana sporego ogrodu na minimalistyczny balkonik powoduje co najmniej szok psychiczny. Pół żartem, pół serio. W miejskiej dżungli nie pozostaje nic innego jak stworzyć swoje małe królestwo zielonego życia.

Połowę naszego dnia spędzamy w kuchni, dlatego najlepszą inwestycją są zioła. Te suszone (kupne) mnie nie przekonują. Rosną i rosną – rozmaryn, ostra papryka, bazylia, pietruszka, mięta, melisa, rumianek, poziomka, lawenda. Mango i imbir są w fazie eksperymentów. A oczko w głowie to – rodzina awokado!

Delikatnie powracam do dzieciństwa i podświadomie wielbię ogrody. To właśnie w latach dziewięćdziesiątych, męczyłam na kasecie VHS, Tajemniczy ogród, Agnieszki Holland. A dzisiaj mam marzenia i wizję, którą w przyszłości zrealizuję – nawet z łopatą w dłoni!

Bazylia
Bazylia
Mięta
Mięta
Ostra papryka
Ostra papryka
Awokado
Awokado