Omlet na słodko z granatem

Należę do tej grupy człowieczeństwa, która ma problemy z porannym śniadaniem. Ratuje mnie kawa, a brzuchowi dogadzam kilka godzin po przebudzeniu. Nie mam też oporu przed zrobieniem śniadaniowych potraw na obiad czy kolację.

Do omletów cały czas się przekonuję. Zawsze były dla mnie dziwnym zamiennikiem ukochanych naleśników. Jedno przyznać im muszę – wystarczy połowa i jestem pełna. Przepis, który Wam prezentuję przechodzi od jakiegoś czasu różne modyfikacje. Naprawdę, ciężko coś tu popsuć. M. preferuje większą ilość składników oraz porcję białka. I w takim przypadku dochodzimy do akrobacji wykonywanych podczas przekładania jednej, dużej porcji na drugą stronę.

Składniki: 1 porcja

  • 4 łyżki płatków owsianych
  • 2 łyżki siemienia lnianego
  • 1 jajko
  • 1 banan
  • 1/2 łyżeczki ciemnego kakao
  • 2 łyżki gęstego mleka kokosowego / pasty kokosowej
  • 1 łyżeczka sody
  • do smażenia 1 łyżeczka oleju kokosowego
  • do posypania pestki granatu

Polewa:

  • 1 łyżeczka oleju kokosowego
  • 1 łyżeczka masła orzechowego
  • 3 łyżeczki mleka kokosowego / pasty kokosowej
  • 1 łyżeczka miodu

Wykonanie:

Ucieramy w blenderze płatki owsiane oraz siemię lniane, do momentu uzyskania konsystencji mąki. Dodajemy pozostałe składniki. Na patelni rozpuszczamy olej kokosowy. Następnie wylewamy jednolitą masę i smażymy na małym ogniu, najlepiej pod przykryciem. Po okołu 5-7 minutach delikatnie przekładamy na drugą stronę.

Jeżeli nie macie ochoty na masło orzechowe, dżem etc. polecam delikatną polewę, która rozpływa się w ustach. Rozpuszczamy na patelni olej kokosowy. Następnie dodajemy wszystkie składniki i mieszamy. Gotowe!